Śmieszne historie z pracy
Praca eksperta finansowego to nie tylko cyferki, tabele i poważne negocjacje. To przede wszystkim praca z ludźmi, która przynosi wiele nietypowych sytuacji. Oto kilka anegdot z mojego życia zawodowego (oczywiście z zachowaniem anonimowości).
1. Pani Basia z banku
Rozmowa z Klientką, która całe życie tylko i wyłącznie lokaty bankowe i nic innego nigdy. Tłumaczę klientce czym jest i jak działa fundusz inwestycyjny, oraz czym się różni od lokat bankowych a klientka na to:
K: Proszę Pana jakie tam fundusze najlepsze na świecie to są lokaty bankowe
Ja: Rozumiem w takim razie co sprawia, że Pani tak sądzi?
K: Panie Łukaszu ja mam lokatę na 8% na 3 miesiące... to jest 32% w skali roku!
Ja: ....... Proszę Pani to... tak nie działa
K: Działa działa! Ja Panu powiem dlaczego takie dobre oprocentowanie, bo to mi Pani Basia z banku założyła i to u niej takie dobre i ja Panu polecam Pan też skorzystać powinien!
Ja: (W myślach - Widzisz a nie grzmisz) Jasne, pozwoli Pani już tłumaczę...
Wyjaśniłem klientce że lokata 8% na 3 miesiące to jednak nie jest 32% w skali roku i że miliony, których naliczyła sobie jak będzie na lokatach odkładać 10 lat to spore nieporozumienie.
2. Oprocentowanie hipoteki
Rozmowa telefoniczna, ja, żona i mąż w temacie refinansowania kredytu hipotecznego i obniżeniu raty:
Ż: To fajnie to 200zł mniej na racie to byśmy to zrobili
Ja: A jakie Państwo chcieliby oprocentowanie? Mamy do wyboru zmienne albo stałe?
M: A czym to się wtedy dokładnie różni?
Ja: Na zmiennym oprocentowaniu raty mogą Państwu wzrastać albo maleć zależnie od tego czy WIBOR będzie rósł czy też malał a na stałym mają Państwo przez 5 lat raty niezmienne.
M: - do żony - Co Pan powiedział, bo nie dosłyszałem końcówki?
Ż: Że zmienne lepsze
M: Aha, to weźmy stałe.
Ja: ...
3. Energia i pieniądze
Klientka, która jest psychologiem w więzieniu i rozmowa o tym, że powinno się oszczędzać i że warto to robić. Pokazuję na produktach jakie są dostępne:
K: Proszę Pana ja nie muszę oszczędzać
Ja: A dlaczego Pani tak sądzi?
K: Proszę Pana, cały świat składa się z energii....
Ja: (W myślach - Będzie wysoko, oj będzie wysoko)
K: Składa się z energiii i ta energia proszę Pana może być dobra i może być zła. I ja mam w sobie proszę Pana dobrą energie a dobra energia przyciąga pieniądze więc nie muszę oszczędzać bo te pieniążki same do mnie z czasem przyjdą a produkty finansowe proszę Pana to mają złą energie i dlatego ich unikam, ale niech się Pan nie martwi ja w Panu dobrą energie wyczuwam to do Pana też przyjdą!
Ja: Muszę przyznać, że tego jeszcze nie słyszałem.
4. Praca poza systemem
Rozmowa z klientem, dosyć młodym koło 30, który bardzo bronił się przed pytaniem czym się zajmuje:
Ja: Dobra, a czym się Pan zajmuje tak w ogóle?
K: Ja... pracuję poza systemem
Ja: Poza systemem? Nie rozumiem
K: No wie Pan, no poza systemem
Ja: Nie wiem, poza systemem... to znaczy?
K: Poza systemem proszę Pana, no nie rozumie Pan?
Ja: To... nie wiem no, kradnie Pan czy o co chodzi?
K: A. B. W. agencja bezpieczeństwa wewnętrznego proszę Pana
Ja: Aaaaa no i nie można było tak od razu?
5. Jestem cieciem
Rozmowa z poznanym ledwo co klientem obcokrajowcem:
K: Dzień dobry!
Ja: Dzień dobry
K: Jestem czeciem
Ja: Czym Pan jest?
K: Czeciem, cieeciem jestem
Ja: Jest Pan cieciem?
K: Nie cieciem, czeciem...
Po długiej i elokwentnej rozmowie okazało się, że klient był... Czechem
6. Opcje są dwie
Dzwoniłem do jednego z największych banków w kraju, aby zapytać czy przejdzie u nich dosyć trudny temat klientów i potrzebowałem sprawdzić wiele banków. Dodzwoniłem się do Pani z banku i rozmawiamy tak:
Bank: Dzień dobry
Ja: Dzień dobry, mam taki temat klientów...... i chciałbym się dowiedzieć jak wasz bank na to patrzy, czy to przejdzie?
Bank: PROSZĘ PANA, NO CO JA MOGĘ PANU POWIEDZIEĆ, OPCJE SĄ DWIE, ALBO DOSTANĄ KREDYT ALBO NIE.
Ja: ........ (Brak słów)
Dla mnie to jest niepojęte. Wyobraźmy sobie w hipotetycznym scenariuszu, że ja bym tak do klientów podchodził, że przyjdzie klient przykładowo i wtedy:
K: Dzień dobry, ja bym chciał sprawdzić swoją zdolność kredytową
Ja: Proszę Pana, opcje są dwie albo ma Pan zdolność albo nie i dziękuję, zapraszam następny!
7. Kredyt hipotetyczny
Młoda kobieta wchodzi do banku (wtedy jeszcze pracowałem w banku) i przychodzi do mnie do stanowiska i mówi:
K: Dzień dobry
Ja: Dzień dobry, w czym mogę Pani dzisiaj pomóc?
K: Ja bym chciała kredyt
Ja: Jasne, a jaka kwota by Panią interesowała?
K: Tylko wie Pan... bo ja bym chciała ten taki... no... no wie Pan....
Ja: Ehm, nie wiem?
K: No ten taki, kredyt Hipotetyczny
Ja: Aaaa... to takich nie mamy
K: Ale gotówkowe macie?
Ja: Gotówkowe mamy
K: A hipotetycznych nie macie?
Ja: Nie mamy (Kolega stanowisko obok słyszy tę rozmowę i się uśmiecha)
K: To tam do banku obok będę musiała iść po ten kredyt?
Ja: Tam też nie mają takich
K: Nie mają też Hipotetycznych?
Ja: Nie mają
K: To niech mi Pan powie gdzie mają te kredyty hipotetyczne
Ja: Niestety proszę Pani, w żadnym banku Pani nie dostanie takiego kredytu
K: To wykasowali te kredyty hipotetyczne całkiem?
Ja: Proszę Pani gorzej, nigdy takich nie wprowadzili
K: Nie rozumiem
Ja: Bo Pani chodzi o kredyt hipoteczny
K: Aaaaaa....
I tu klientka zaczęła się śmiać, i tłumaczyłem jakie są w ogóle rodzaje kredytów czym się różnią itd...
8. Erste
Składałem wniosek w banku Erste drogą elektroniczną nowym procesem - zadowolony z systemów mówię do kolegów:
Ja: Panowie super jest ten nowy system z Erste, normalnie wypełniam wniosek elektronicznie i podoba mi się bardzo to, że w kolorach ich logo co wypełnię kafelek to ten się świeci cały na czerwono, bardzo fajne.
K: Ale wiesz, że na czerwono się świeci tylko jeżeli coś źle wpisałeś?
Ja: Jak to?
K: No tu masz... o kurwa 53 błędy, hahah jak ty to zrobiłeś?
9. Kredyt bez dochodów
Rozmowa telefoniczna z klientką, która zgłosiła się w temacie kredytu gotówkowego:
Ja: Dobrze to jak Pani zarabia na życie, mamy umowę o pracę, zlecenie czy działalność?
K: Ja mam proszę Pana umowę o pracę
Ja: Dobrze, to od kiedy Pani pracuję u tego pracodawcy?
K: Znaczy ja to w sumie mam umowę zlecenie
Ja: No dobrze, to w takim razie od kiedy trwa ta umowa?
K: Znaczyyyy ja to w mam wie Pan działałność w sumie
Ja: Dobrze... to od kiedy jest ta działalność w takim razie?
K: W sumie to bardziej to jest kontrakt a nie działalność
Ja: Czyli rozumiem że Pani jest zatrudniona na B2B tak?
K: Nooo powiedzmy
Ja: Dobrze to od kiedy trwa ten kontrakt?
K: A zasiłek akceptują?
Ja: Jaki zasiłek Proszę Pani?
K: Bo ja mam umowę o pracę i zlecenie i działalność i zasiłek ale te umowy to tak jakby są ale ich nie ma a działalność nie jest na mnie a zasiłek mam dla bezrobotnych.
Ja: Ehm...
K: A w ogóle proszę Pana to ja bym chciała taki kredyt gdzie bank nie sprawdza w ogóle żadnych dochodów i mi da pieniążki.
I tu klientce potrzebowałem wytłumaczyć, że to nie działa tak jak ona myśli i że nie ma żadnych możliwości uzyskania kredytu.
Masz swoją historię finansową?
Niezależnie od tego, czy Twoja sytuacja jest skomplikowana, prosta czy po prostu zabawna — pomogę Ci znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Umów bezpłatną konsultację